Parafia pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Żukowie

800 – lecie Żukowa okiem historyka (recenzja książki)

W minionym tygodniu ukazała się książka „Norbertańskie dzieje Żukowa”. Autorem pozycji jest p. Józef Belgrau, który na co dzień jest dyrektorem żukowskiego gimnazjum oraz aktywnym działaczem na niwie lokalnej. Książka została opublikowana z inicjatywy ks. Ireneusza Bradtke, proboszcza parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i opiekuna ponorbertańskiego dziedzictwa. Przez przeszło 150 stron czytelnik jest prowadzony przez autora, który z zawodu jest historykiem, po ciekawych ścieżkach dziejów klasztoru w Żukowie. Dowiadujemy się z książki o niełatwych początkach zakonnic na kaszubskiej ziemi, dynamicznym rozwoju konwentu, o jego edukacyjnym i gospodarczym wpływie na okoliczną ludność, ale także niespodziewanej kasacie na początku XIX wieku i jej konsekwencjach w późniejszym czasie. Publikacja została ubogacona pięknymi zdjęciami wnętrza średniowiecznej świątyni oraz regułą, według której żyły siostry norbertanki.
W roku 800-lecia sprowadzenia z polecenia wrocławskiego opata Alarda ze Strzelna do Żukowa norbertanek warto zapoznać się z historią sióstr i kościoła, który należy perełek architektonicznych Kaszub i z którego przez wieki promieniowała twórcza energia modlitwy i pracy.
Książkę można nabyć w parafii w Żukowie.

ks. Adam Jeszka

Powrót norbertanek żukowskich do Polski

Po podpisaniu przez króla Kazimierza Jagiellończyka w 1454 roku inkorporacji Pomorza Gdańskiego do Rzeczypospolitej następowało wyegzekwowanie tego za pomocą wojny trzynastoletniej. Już na początku tego okresu z kart żukowskiej historii znikają prokrzyżaccy prepozyt Jan Knauer i przeorysza Gertruda von Heyden. Oni to kilka lat wcześniej włączyli żukowski klasztor do zakonu krzyżackiego. Od samego początku tej haniebnej decyzji sprzeciwiała się grupa kaszubskich sióstr na czele z Barbarą z Rusocina. W 1457 roku prepozytem był już Franciszek, a przeoryszą wspomniana Barbara. Tego samego roku polski król wykupił od załogi krzyżackiej zamek w Malborku i tam na dłuższy czas osiadł. Dnia 9 sierpnia 1457 roku Król Kazimierz Jagiellończyk przyjął na malborskim zamku delegację z Żukowa i potwierdził przywileje nadane klasztorowi przez królów polskich i książąt pomorskich. Klasztor wrócił do rodziny norbertańskiej, a w sprawach spornych miał się odwoływać do wojewody pomorskiego.
Od XV wieku uwidaczniają się coraz bliższe związki zakonnic klasztoru Żukowskiego z Gdańskiem. Wynikało to z tego, że coraz więcej sióstr pochodziło z rodzin gdańskich patrycjuszy, ale i prężnie działające szkoły przyklasztorne werbowały swe uczennice i uczniów w dużym stopniu z Gdańska. Tam też załatwiały siostry wiele spraw spadkowych i stamtąd coraz częściej płynęła skuteczna pomoc. Pojawiły się co prawda próby zamachu na dobre imię norbertanek oraz zakłócenia spokoju w klasztorze i środowisku poprzez rozsiewanie pogłosek o skandalach moralnych w żukowskim konwencie, jednak norbertański opat z Wrocławia Franciszek, po gruntownym zbadaniu sprawy, wydał w 1462 roku wyrok stwierdzający, iż w Żukowie nie jest łamana reguła a prowadzone tam życie jest zgodne z obyczajami. W 1497 roku, w celu uporządkowania relacji do świata zewnętrznego, norbertańska kapituła uchwaliła ordynację m.in. dla klasztoru żukowskiego. Mniszkom nakazywano stałe przebywanie w klasztorze. Prepozyt i spowiednik mieli strzyc włosy, nosić kapice i szkaplerz. Strój świecki w czasie podróży dozwolony był tylko w sytuacjach szczególnego niebezpieczeństwa. Za złamanie milczenia groziła kara pozbawienia porcji żywności. Mniszkom nie wolno było trzymać w klasztorze saren, królików i ptaków. Psalmy i pieśni wykonywane miały być w kościele przyciszonym głosem.

Reforma biskupa Rozrażewskiego

Herb biskupa Rozrażewskiego

W roku 1583 roku włocławski biskup Hieronim Rozrażewski swoimi zdecydowanymi działaniami uratował klasztor żukowski przed upadkiem. Zaangażował księży jezuitów do opieki duchowej nad klasztorem, którzy regularnie zaczęli nawiedzać Żukowo głosząc rekolekcje i słuchając spowiedzi generalnych. Biskup nominował kanonika poznańskiego Benedykta Goryńskiego na nowego prepozyta, który był uczony i pobożny, a obowiązki spełniał gorliwie. Przyjął on habit norbertański, złożył śluby zakonne i przestrzegał ściśle reguły. Do pomocy otrzymał dwóch kapelanów.
Biskup Rozrażewski wydał w 1585 roku specjalne rozporządzenie dla żukowskiego klasztoru Napomnienie niektóre ku lepszemu rządowi klasztornemu, ku większemu ćwiczeniu w rzeczach duchowych użyteczne. Wznowił obowiązek odmawiania modlitwy za zmarłych. Co tydzień siostry miały przystępować do spowiedzi, na nowo zaprowadził klauzurę milczenia i posty. Wszelkie wykroczenia miały być karanie na kapitule (wspólnym zgromadzeniu wszystkich sióstr). Księży sprzyjających ideom Lutra prepozyt miał usuwać z klasztoru. Podobnie poddani luteranie musieli opuścić posiadłości klasztorne. Biskup nakazał odbudowę zniszczonych przez heretyków przydrożnych kaplic i krzyży. W celu utrzymania sumiennej administracji nakazał przeoryszy i prepozytowi prowadzenie oddzielnych ksiąg rachunkowych. W klasztorze nakazał wyznaczyć oddzielne pomieszczenia na kapitularz, infirmerię (izbę chorych sióstr) i cele gościnne. Rozrażewski za szczególnie pilny uznał remont wieży kościelnej, naprawę przeciekających dachów, zniszczonych schodów i okien. Browar i piekarnię kazał odsunąć od samego klasztoru, gdyż tam było szczególnie głośno. Dla ochrony dóbr klasztornych kazał w widocznym miejscu wywiesić bullę papieską karzącą ekskomuniką osoby trwoniące dobytek klasztoru żukowskiego. W przeprowadzanej reformie bardzo ważną dla biskupa była sprawa szkół przyklasztornych. Kazał siostrom nauczycielkom pilnować by uczennice nie miały przy sobie żadnych heretyckich książek, same zaś miały pilnie uczyć je zasad religii katolickiej.
Jeszcze większą wagę biskup przywiązywał do szkoły dla chłopców. Widział w nich odpowiednich kandydatów na przyszłych duchownych. Zabiegał, by tych uczniów było jak najwięcej. Prosił więc przeoryszę, by dożywiała z tego, co pozostanie ze stołu panien sieroty i ubogich uczniów. Jak wielką pokładał nadzieję w młodych wychowankach szkoły żukowskiej, wynika z jego słów: stąd mogą się mnożyć kapłani, o których na Kaszubach jest tak trudno. A był to czas, kiedy jeden ksiądz opiekował się kilkoma parafiami np. proboszcz z Kielna obsługiwał dodatkowo Chwaszczyno, Szemud, Przodkowo i Chmielno. Wynikało to z masowej w poprzednich latach luteranizacji duchowieństwa.
Pod koniec wieku XVI biskup Rozrażewski w swoim sprawozdaniu do Rzymu mógł napisać: W krótkim czasie udało się tak odnowić klasztor, że 20 zakonnic prowadzi święte życie, śpiewa dzienne i nocne oficjum, upadłe zabudowania naprawiono; przez najsurowszą klauzurę prowadzą życie czyste i nieskazitelne, poprzednio ściągnięta hańba poszła w zapomnienie. Do tego sami Gdańszczanie nie mogą się doprosić, by ich córki były przyjęte do szkoły klasztornej na wychowanie.

bp. Hieronim Rozrażewski, rys. Jolanta Młodecka (źródło: http://kujawsko-pomorskie.regiopedia.pl)

Biskup Hieronim Rozdrażewski (na grafice z lewej strony, rys. Jolanta Młodecka, źródło: http://kujawsko-pomorskie.regiopedia.pl) ur. ok. 1546 w Krakowie, zm. 6 lutego 1600 w Rzymie – biskup kujawski, sekretarz wielki koronny, uzyskał święcenia kapłańskie od papieża Piusa V. Zgodnie z ostatnim życzeniem ciężko chorego pod koniec życia Hieronima jego ciało pochowano w kościele Il Gesù w Rzymie.

Po prawej stronie zdjęcie obecnego następcy biskupa Rozrażewskiego na katedrze włocławskiej – pochodzącego z Żukowa – biskupa Wiesława Alojzego Meringa.

W morzu reformacji

Reformacja luterańska przeniknęła w pierwszej połowie XVI wieku całe Pomorze. W trudnej sytuacji znalazł się także konwent żukowskich norbertanek. Z jednej strony herezji ulegali norbertanie, przybywający z wrocławskiego opactwa, mający sprawować duchową, doktrynalną i ekonomiczną opiekę nad siostrami. Z drugiej strony Kościół pomorski, a szczególnie gdański, w coraz większym stopniu sympatyzował z luteranizmem. W 1520 roku w Żukowie prepozytem został Wawrzyniec, szybko jednak wyjechał do Wrocławia. Gdy siostry po dłuższym czasie domagały jego powrotu, opat Walenty odpowiedział, że prepozyt z powodu zbytniego zachwiania poglądów nie może wrócić. Opat obiecał przysłać innego zakonnika, siostry nikogo jednak się nie doczekały. Prawdopodobnie inni norbertanie także ulegli herezji. Od roku 1524 gdańscy luteranie otwarcie napadali na okoliczne klasztory rabując skarby kościelne, niszcząc dzieła sztuki i wnętrza kościołów. Norbertanki uprzedzone o takim napadzie zorganizowały samoobronę chłopską, która dotkliwie pogromiła heretyków. Ciągle jednak nie mogły się doczekać tak potrzebnego w tych trudnych czasach prepozyta. W latach 30-tych było ich co najmniej pięciu. Wszyscy jednak szybko ulegali herezji i uciekali z klasztoru. Od 1540 roku zmiany na stanowisku prepozyta następowały rzadziej, pozostali zakonnicy z wolna wracali do swych obowiązków. Reformacja zaczęła tracić na świeżości i atrakcyjności, a w Trydencie rozpoczynał prace święty sobór powszechny inicjujący reformę Kościoła.
W Żukowie, w przeciwieństwie do norbertanów, postawa sióstr cały czas była zdecydowanie przeciwna herezji. Ani jedna z mniszek nie wyłamała się w tym czasie z reguły zakonnej, a kierownictwo konwentu norbertanek stanęło na wysokości zadania, umiało bronić praw klasztoru i ducha zakonu. Jednak po roku 1550 nastąpiła następna fala reformacji. Nowy król Zygmunt August przyjaźniej traktował protestantów, a w 1557 roku wydał dla nich przywilej religijny, który de facto uczynił Gdańsk na następne wieki miastem protestanckim. Król w zamian dostał pożyczkę na moskiewskie wojny z Iwanem Groźnym. Jako zastaw tych 100 tys. talarów posłużyły pomorskie klasztory. Norbertanki protestowały, jednak bezskutecznie. Gdy minął termin niezrealizowanej spłaty żukowskie dobra klasztorne przejęli protestanccy zarządcy z Gdańska. Ci wyznawcy luteranizmu otwarcie działali na szkodę klasztoru. Majątek trwonili, a poddanych klasztoru nakłaniali do herezji, skutkiem czego tak w Żukowie, jak i w okolicy wielu odeszło od Kościoła stając się luteranami. W tym czasie z terenu żukowskiej parafii protestanci bezkarnie usuwali średniowieczne figury, jak Boże Męki i inne, które przy drogach i na gruntach klasztornych się znajdowały. Większość z nich uległa całkowitemu zniszczeniu. Po śmierci króla w 1572 roku Gdańszczanie zażądali zwrotu pożyczki grożąc definitywnym przejęciem dóbr klasztornych. Zakony zwróciły się o pomoc do rycerstwa pomorskiego, dzięki czemu sprawa wylądowała na obradach Sejmu Polskiego. W efekcie parlament potępił agresywne poczynania Gdańszczan, a dług przejął na siebie.

Trudny czas reformacji

W XV wieku przez Europę Środkową przetoczył się ruch husycki. O jego destrukcyjnej sile przekonał się w 1433 roku także klasztor żukowski. Działalność Jana Husa stała się podwaliną do reformacyjnego wystąpienia Marcina Lutra w 1517 roku. Reformacja była reakcją na negatywne zjawiska w Kościele Zachodnim.
Jednym ze szkodliwych zjawisk w zakonach, co dotyczyło także Żukowa, było prawo komendy. Polegało ono na tym, że szczególnie bogatym opactwom i jednostkom kościelnym panujący narzucał swego opata czy innego zwierzchnika. Często była to forma nagrody dla zasłużonych dworzan, nie mających nic wspólnego z życiem zakonnym, czy w ogóle religijnym. Interesował ich tylko materialny wyzysk kościelnych dóbr. Jeszcze groźniejsze było kortezaństwo, czyli wykupywanie, nierzadko przez osoby świeckie i niegodne, bezpośrednio w kurii rzymskiej godności kościelnych bez wiedzy króla i zakonników. Taki kortezański opat przysłał trzech ostatnich proboszczów reguły norbertańskiej do Żukowa, co przyczyniło się ostatecznie do zerwania współpracy norbertanek żukowskich z norbertanami. Reformacja Marcina Lutra i jego wyznawców, mająca początkowo w swych zamiarach reformę Kościoła, zaczęła burzyć istniejący porządek, nie licząc się z niczym. Zmiany te przyjęły dosyć szybko charakter rewolucyjny i niszczycielski. Konsekwencją tego było odstępstwo milionów dusz od Kościoła, upadek wielu zakonów, a co najgorsze, wybuchły krwawe wojny religijne trwające przez dziesięciolecia i wyniszczające Europę. Wśród ziem polskich herezja zaczęła się najszybciej rozszerzać na właśnie Pomorzu Gdańskim i w sąsiednich Prusach Krzyżackich. W Gdańsku poglądy Lutra zaczęto głosić już rok po jego wystąpieniu. Do pierwszych najgorliwszych krzewicieli nowej nauki należał Anton, organista z Kościoła Mariackiego. Także niektórzy niezadowoleni dominikanie i karmelici zaczęli głosić kazania według nauk Lutra. W 1525 roku władzę w Gdańsku przejęli luteranie. Także w Pucku, Helu i w innych pomorskich miastach rządzący przyjmowali reformację. W tym samym roku Wielki Mistrz Krzyżacki Albrecht zrzucił habit zakonny, przyjął nauki Lutra, ożenił się i utworzył świeckie księstwo. W 1526 roku do Gdańska przybył król Zygmunt I Stary i jeszcze na pewien czas przywrócił katolicyzm w mieście. Jednak w tych latach wiele pomorskich klasztorów upadło. Augustianie w Chojnicach już w 1518 roku przyjęli reformację, a po kilku latach w ogóle porzucili klasztor. W ich ślady poszli franciszkanie z Torunia, Nowego i Gdańska, klasztory porzucili także dominikanie z Elbląga i Tczewa. W Chełmie benedyktynki wymarły. W Żarnowcu ostały się tylko trzy cysterki i rozdawały mienie krewnym. Do klasztoru żukowskiego herezje docierały głównie poprzez macierzysty klasztor św. Wincentego z Wrocławia i pochodzących stamtąd norbertańskich prepozytów. Norbertanie żukowscy przejęli się bardzo naukami Lutra, porzucali życie zakonne, na długie okresy opuszczali klasztor, pozostawiając siostry i parafię bez opieki duszpasterskiej, a dobra klasztorne bez zarządu. Ogólnie mówiąc był to czas ogólnego zamętu, a dla pomorskiego Kościoła największa próba od czasów chrystianizacji. Szczęściem w nieszczęściu było to, że ziem polskich nie dosięgły wojny religijne związane z reformacją i Rzeczypospolita mogła wejść w swój złoty wiek stając się europejskim mocarstwem.
Odpowiedzią na chaos reformacji było zwołanie soboru powszechnego. W 1544 roku papież Paweł III bullą Laetare Jerusalem (Raduj się Jerozolimo) wezwał na obrady do Trydentu biskupów całego Kościoła. Głównymi celami soboru było odnowienie dyscypliny kościelnej oraz poprawa obyczajów, zażegnanie herezji i wprowadzenie zewnętrznego pokoju w całym Kościele.

Żukowo w czasach Grunwaldu

Państwo Krzyżackie, mimo kryzysu końca XIV wieku, realizowało swe imperialne ambicje. W latach 1409-1411 trwała wielka wojna Zakonu Krzyżackiego z Polską. Wielki Mistrz Urlich von Jungingen powołał z komturstwa gdańskiego trzy chorągwie. Kaszubi poszli na tę wojnę pod wodzą komtura Jana von Schönfelda. Ten jednak w czasie grunwaldzkiej bitwy porzucił swe oddziały i zbiegł z pola walki.
Po zwycięstwie koalicji polsko-litewskiej pod Grunwaldem na Pomorzu Gdańskim narastała atmosfera sprzyjająca królowi polskiemu. Dnia 4 sierpnia 1410 roku w obozie pod Malborkiem król Władysław Jagiełło wystawił przywilej żukowskim norbertankom, w którym nadał im pobliskie wsie Przyjaźń i Smołdzino. Wcześniej król polski osobiście angażował się we wspomaganie norbertańskich klasztorów w Polsce. We wrześniu 1410 roku wojska polskie opuściły Pomorze. Krzyżacy przywrócili swoje panowanie na tych ziemiach, jednak jagiellońskiego przywileju o nadaniu Przyjaźni i Smołdzina nie uznali.
W listopadzie 1418 roku do Żukowa przybyli wizytatorzy Jan opat z Wrocławia i Leonard prepozyt ze Strzelna z mandatu świętego soboru w Konstancji dla reformy Kościołów. Wizytatorzy zalecili dość ogólnie przeprowadzenie reform w klasztorze. W najbliższych latach trudną sytuację gospodarczą pogorszył konflikt konwentu sióstr z prepozytem Wacławem, który w końcu zrezygnował ze stanowiska. Jeszcze w lutym 1415 roku antypapież Jan XXIII wyjął spod jurysdykcji biskupa włocławskiego klasztor żukowski przekazując pełnię władzy opactwu św. Wincentego we Wrocławiu. Gdy norbertanki żukowskie w 1423 roku dokonały tragicznego w skutkach wyboru Jana Knauera na prepozyta żukowskiego, zatwierdzonego przez opata wrocławskiego, biskup włocławski Jan nie uznał tego wyboru. Nowy prepozyt Jan Knauer, urzędujący na mocy bulli antypapieża Jana, początkowo był popierany przez siostry, stanie się jednak z czasem przyczyną wielkiego zgorszenia i powodem znacznych szkód gospodarczych dla klasztoru żukowskiego.
W 1433 roku na Pomorze Gdańskie przybyli husyci pod wodzą Jana Czapka z Sanu. Sprowokowany przez Polaków najazd skierowany był głównie przeciw Krzyżakom, jednak niszczono też i inne napotkane dobra po drodze. I tak spalono klasztory cystersów w Pelplinie i Oliwie, a także norbertanek w Żukowie. Siostry skryły się w Gdańsku, jednak klasztor uległ poważnym zniszczeniom. Refektarz został spalony, wnętrze kościoła klasztornego splądrowane, ozdoby zrabowane. Zniszczony został także położony we wsi kościół św. Jana Chrzciciela. Pomoc w odbudowie Żukowa zaoferował ocalały z najazdu pobliski klasztor kartuzów (z Kartuz).

Scroll To Top

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. więcej informacji

Polityka Plików Cookies / Polityka Prywatności

Serwis nie zbiera w sposób automatyczny żadnych informacji, z wyjątkiem informacji zawartych w plikach cookies.

Pliki cookies (tzw. ciasteczka) stanowią dane informatyczne, w szczególności pliki tekstowe, które przechowywane są w urządzeniu końcowym Użytkownika Serwisu i przeznaczone są do korzystania ze stron internetowych Serwisu. Cookies zazwyczaj zawierają nazwę strony internetowej, z której pochodzą, czas przechowywania ich na urządzeniu końcowym oraz unikalny numer.

Podmiotem zamieszczającym na urządzeniu końcowym Użytkownika Serwisu pliki cookies oraz uzyskującym do nich dostęp jest operator Serwisu.

Pliki cookies wykorzystywane są w celu:

a) Dostosowania zawartości stron internetowych Serwisu do preferencji Użytkownika oraz optymalizacji korzystania ze stron internetowych; w szczególności pliki te pozwalają rozpoznać urządzenie Użytkownika Serwisu i odpowiednio wyświetlić stronę internetową, dostosowaną do jego indywidualnych potrzeb
b) Tworzenia statystyk, które pomagają zrozumieć, w jaki sposób Użytkownicy Serwisu korzystają ze stron internetowych, co umożliwia ulepszanie ich struktury i zawartości
c) Utrzymania sesji Użytkownika Serwisu (po zalogowaniu), dzięki której Użytkownik nie musi na każdej podstronie Serwisu ponownie wpisywać loginu i hasła

W ramach Serwisu stosowane są następujące rodzaje plików cookies:

a) niezbędne pliki cookies, umożliwiające korzystanie z usług dostępnych w ramach Serwisu, np. uwierzytelniające pliki cookies wykorzystywane do usług wymagających uwierzytelniania w ramach Serwisu
b) pliki cookies służące do zapewnienia bezpieczeństwa, np. wykorzystywane do wykrywania nadużyć w zakresie uwierzytelniania w ramach Serwisu;
c) wydajnościowe pliki cookies, umożliwiające zbieranie informacji o sposobie korzystania ze stron internetowych Serwisu
d) funkcjonalne pliki cookies, umożliwiające zapamiętanie wybranych przez Użytkownika ustawień i personalizację interfejsu Użytkownika, np. w zakresie wybranego języka lub regionu, z którego pochodzi Użytkownik, rozmiaru czcionki, wyglądu strony internetowej itp.;
e) reklamowe pliki cookies, umożliwiające dostarczanie Użytkownikom treści reklamowych bardziej dostosowanych do ich zainteresowań.

W wielu przypadkach oprogramowanie służące do przeglądania stron internetowych (przeglądarka internetowa) domyślnie dopuszcza przechowywanie plików cookies w urządzeniu końcowym Użytkownika. Użytkownicy Serwisu mogą dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących plików cookies. Ustawienia te mogą zostać zmienione w szczególności w taki sposób, aby blokować automatyczną obsługę plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej bądź informować o ich każdorazowym zamieszczeniu w urządzeniu Użytkownika Serwisu. Szczegółowe informacje o możliwości i sposobach obsługi plików cookies dostępne są w ustawieniach oprogramowania (przeglądarki internetowej).

Operator Serwisu informuje, że ograniczenia stosowania plików cookies mogą wpłynąć na niektóre funkcjonalności dostępne na stronach internetowych Serwisu.

Pliki cookies zamieszczane w urządzeniu końcowym Użytkownika Serwisu i wykorzystywane mogą być również przez współpracujących z operatorem Serwisu reklamodawców oraz partnerów.

Zamknij