Parafia pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Żukowie

Wierzę…

Kto wymyślił wyznanie wiary? (nieco historii…)

Pytanie o to, kto wymyślił wyznanie wiary, jest w swej istocie pytaniem o to, skąd się wyznanie wiary wzięło i jaką drogę przechodziło, by osiągnąć znaną nam dziś formę. W Kościele używamy obecnie dwóch form wyznania wiary: krótsze to tzw. symbol apostolski, dłuższe, używane podczas Mszy św. to credo nicejsko-konstantynopolitańskie.
Oba wyznania wiary mają źródło w Nowym Testamencie.

NOWY TESTAMENT
Na kartach Nowego Testamentu znajdujemy trzy rodzaje krótkich wyznań wiary. Pierwsze, najkrótsze, chrystologiczne, mają najczęściej formę krótkich zawołań: „Jezus jest Panem”, „Ty jesteś Mesjasz”. Inne wyznania dotyczą już nie tylko samego Jezusa, ale również Ojca, jak wyznanie z Listu do Koryntian: „Dla nas istnieje tylko jeden Bóg Ojciec oraz jeden Pan, Jezus Chrystus”. Znajdujemy również wyznania dotyczące wszystkich trzech Osób Trójcy Świętej: „Różne są dary łaski, lecz ten sam Duch; różne też są rodzaje posługiwania, ale Jeden Pan; różne są wreszcie działania, lecz ten sam Bóg, sprawca wszystkiego we wszystkich” (1 Kor 12,4-6).

OJCOWIE APOSTOLSCY
Ojcami apostolskimi nazywamy pisarzy chrześcijańskich, żyjących w bezpośredniej bliskości czasów apostołów. Oni to w swoich pismach przejęli wyznania wiary z Nowego Testamentu, odczytując je coraz głębiej. Znanym terminem, którym się posługiwali, było słowo ICHTYS. Oznaczało ono rybę, ale jednocześnie stanowiło wyznanie wiary: było akrostychem, skrótem, pochodzącym z pierwszych liter greckiego wyznania: „Jezus Chrystus, Syn Boży, Zbawiciel”. Graficzny znak ryby był znakiem rozpoznawczym chrześcijan, a jednocześnie wyznaniem ich wiary.

OJCOWIE KOŚCIOŁA
Kolejne wieki przynosiły rozwinięcie wyznań wiary, w których łączą się wątki chrystologiczne i odnoszące się do wszystkich Osób Trójcy Świętej. Biskup Ireneusz z Lyonu w swoich pismach podaje wyznanie wiary, używane w jego Kościele: „A to jest porządek naszej wiary i podstawa (naszej) budowy i oparcie dla obyczaju. Bóg Ojciec niestworzony, niepojęty, niewidzialny, jeden Bóg, stwórca wszystkiego: to pierwszy artykuł naszej wiary. Drugi artykuł zaś to: Słowo Boże, Syn Boży, Jezus Chrystus, nasz Pan, który objawił się prorokiem według właściwości ich prorokowania i według stanu zrządzenia Ojca, przez którego wszystko się stało, który w ostatnim czasie, aby sprowadzić wszystko w jedno, stał się człowiekiem wśród ludzi, widzialnym i dotykalnym, dla zniszczenia śmierci i ukazania życia i zaprowadzenia wspólnoty człowieka z Bogiem. A to trzeci artykuł: Duch Święty przez którego prorocy przepowiadali i ojcowie nauczali o sprawach Bożych.

TAJEMNICA WIARY
W pismach z III w. (m.in. autorstwa św. Hipolita Rzymskiego) zachowały się wyznania wiary, używane podczas obrzędów udzielania sakramentu chrztu św. Katechumeni wyznawali wówczas swoją wiarę, odpowiadając na pytania zadawane przez biskupa. Dopiero po tym wyznaniu biskup kładł dłoń na głowie katechumena i zanurzał go w wodzie. W IV w. bp Cyryl Jerozolimski wspominał w swoich pismach o katechetach,którzy przytaczając katechumenom wyznania wiary, nalegali, by tamci uczyli się ich na pamięć, bez zapisywania treści. Było to związane z obowiązującą wówczas „dyscypliną tajemnicy”, zachowywanej z obawy przed tym, by poganie nie poznali wyznania wiary i nie mogli uczestniczyć w Eucharystii. Cyryl pisał więc o wyznaniu wiary: „W tych kilku wersetach zamykamy całe nauczanie wiary. Oto dokładnie, co chciałbym, żebyście zapamiętali dosłownie i recytowali wśród innych z wie lką dbałością, bez zapisywania na papirusach, ale wyrywszy przez wspomnienie w waszym sercu. Zapamiętajcie tę wiarę jako wiatyk, przez cały czas waszego życia i nie przyjmujcie już żadnej innej poza nią”.

NIEZMIENNE
Wyznania wiary kształtowały się również w reakcji na pojawiające się w Kościele herezje. Kiedy Ariusz zaczął nauczać, że Jezus nie był Bogiem, a jedynie doskonałym człowiekiem, w 325 r. w Nicei zwołano sobór, na którym do wyznania wiary dodano słowo homousios, co znaczyło, że Jezus jest „współistotny” Ojcu. W 381 r., po kolejnej herezji, sobór w Konstantynopolu poszerzył wyznanie wiary o elementy dotyczące Ducha Świętego, nazywając Go m.in. „Panem” i „Ożywicielem”. Wyznanie wiary nicejsko-konstantynopolitańskie pozostaje niezmienione od 381 r.: to właśnie ono odmawiane jest podczas niedzielnych i świątecznych Mszy św.

CZY WIEM W CO WIERZĘ
Bóg i Jego tajemnice to fascynujące sprawy. Rzecz jasna, może się zdarzyć, że ktoś mówi o Bogu nudno i nieciekawie, ale sam Bóg nudziarzem z pewnością nie jest. Pisa ł ks. Józef Tischner: „trudność w rozumieniu wiary nie polega na tym, że wiara jest złożona, a my prości, ale na tym, że my powikłani, a wiara prosta”.

WIERZĘ…
Wyznajemy wiarę w każdą niedzielę na Mszy św., od „Wierzę w Boga” rozpoczynamy Różaniec, wielu odmawia Credo w codziennym pacierzu. Pierwsze formuły wyznania wiary powstawały w pierwszych wiekach Kościoła w związku z udzielaniem chrztu. Nazywano je wtedy „symbolami wiary”. Greckie słowo symbolon oznaczało połowę przełamanego przedmiotu, który przedstawiano jako znak rozpoznawczy. Przełamaną część składano ze sobą, aby sprawdzić tożsamość tego, kto ma drugą połowę. Symbol wiary jest więc znakiem rozpoznawczym chrześcijan.
W najbliższych numerach naszego Biuletynu przeprowadzony zostanie cykl katechez przybliżających podstawowe prawdy wiary katolickiej. Katechezy będą opierały się na starożytnym Symbolu Apostolskim (II/III w.), zwanym także Składem Apostolskim.

(tekst pochodzi z Biuletynu Parafialnego z dn. 18.11.2012)

w Boga, Ojca Wszechmogącego,

„Wierzę w Boga Ojca Wszechmogącego” – to fundament, na którym wznosi się cały gmach wiary. Wiary Kościoła i mojej osobistej. Od odpowiedzi na pytanie „Kim jest Bóg?” zależy bardzo wiele. Właściwie wszystko.

KIM WŁAŚCIWIE JEST BÓG?
Kiedy spotkam kogoś pierwszy raz, w mojej wyobraźni spontanicznie powstaje jego obraz. Myślę sobie na przykład: „Co za czarujący uśmiech, to musi być super człowiek”. Te intuicje są najczęściej błędne. Podobnie rzecz ma się z Bogiem. Człowiek nie wymyśla, nie tworzy Boga, ale Go odkrywa. Tworzy sobie jednak jakiś obraz Boga. Najczęściej daleki od prawdy. Pisze Martin Buber: „Bóg to słowo najbardziej obciążone ze wszystkich ludzkich słów. Żadne inne nie zostało aż tak skalane… Ludzie rysują karykaturalne maski i kładą podpis: oto jest nasz Bóg; mordują się nawzajem i wołają, że czynią to w imię Boże”. Droga rozwoju wiary to oczyszczanie obrazu Boga, to wytrwałe odkrywanie Boga żywego. Wiara nie jest zbiorem subiektywnych wizji, przeczuć czy intuicji. Wiara chrześcijańska jest odpowiedzią na Boże objawienie. Wierzymy w Boga, który objawiał nam swoje oblicze. Gdzie konkretnie? W historii Izraela (ST) i w historii Jezusa Chrystusa (NT).

BÓG PRZECHODZI Z CZŁOWIEKIEM NA „TY”

Pismo Święte nie zawiera teoretycznych rozważań o Bogu, ale opowiada historię. To opowieść o Bogu, który wszedł w historię konkretnych ludzi. Dał im się poznać, zawarł z nimi przymierze, zmienił ich życie, ocalił od zguby, dał nadzieję na szczęśliwą wieczność. Ci ludzie stali się później Jego świadkami.Podstawowe znaczenie dla wiary ma opowieść o Mojżeszu, który spotyka Boga w znaku płonącego krzewu (Wj 3). Bóg przywołuje Mojżesza i zleca mu misję wyprowadzenia Izraelitów z niewoli w Egipcie. Mojżesz pyta wtedy Boga o imię. „Odpowiedział Bóg Mojżeszowi: »JESTEM,, KTÓRY JESTEM«. I dodał: »Tak powiesz synom Izraela: JESTEM posłał mnie do was«. Mówił dalej Bóg do Mojżesza: »Tak powiesz Izraelitom: JESTEM, Bóg ojców waszych, Bóg Abrahama, Bóg Izaaka i Bóg Jakuba posłał mnie do was. To jest imię moje na wieki i to jest moje zawołanie na najdalsze pokolenia«” (Wj 3,14–15). Można powiedzieć, że Bóg przeszedł z człowiekiem na ty. Imię oznacza bowiem osobę.
Bóg nie jest anonimową siłą wyższą, ale żywą kochającą osobą. Kimś, kto może mówić, słuchać, tęsknić, kochać. „Ujawnić swoje imię, oznacza pozwolić, by inni mogli nas poznać, w jakiś sposób ujawnić siebie, stając się dostępnym, możliwym do głębszego poznania i do bycia wzywanym po imieniu”.

Religie pogańskie wiązały na ogół pojęcie bóstwa z konkretnym miejscem. Tymczasem Bóg ojców oznacza coś zupełnie innego. To Bóg, który nie jest już związany z miejscem, tylko z ludźmi. Jest Bogiem Abrahama, Izaaka, Jakuba, czyli chce być Bogiem każdego człowieka. Pojawia się tutaj zupełnie inny sposób myślenia o Bogu. To Bóg osobowy, którego należy szukać i można odnaleźć na płaszczyźnie ja–ty. Pisze kard. Ratzinger: „Boga można spotkać tylko tam, gdzie jest człowiek i gdzie człowiek pozwala Mu się spotkać ze sobą”. Imię „Jahwe” oznacza dosłownie: jestem. Bibliści zwracają uwagę, że w tym słowie nie należy szukać jakiejś filozoficznej, abstrakcyjnej definicji Boga. „Jestem” znaczy tu tyle, co „jestem tutaj”, „jestem dla was”. Podkreślona zostaje więc obecność Boga dla Izraela, dla człowieka. Obecność, która daje oparcie i nadzieję. Pełny sens imienia Boga Jahwe odsłonił się w osobie Jezusa Chrystusa. W Nim Bóg stał się jednym z nas. Jest odtąd z człowiekiem tak blisko, że bardziej już nie można.

(tekst pochodzi z Biuletynu Parafialnego z dn. 25.11.2012)

Stworzyciela nieba i ziemi

WIEDZA JAK BALON!
Jeżeli spoglądamy na wszechświat i na prawa rządzące nim, to widzimy piękno i porządek, które prowokują do stawiania pytań podstawowych: „skąd”, „jak”, „dokąd”, „dlaczego”.

…Człowiek od wieków stara się znaleźć na nie odpowiedź. Przez lata powstawało wiele teorii, które próbowały wytłumaczyć nam wszechświat, ale żadna nie satysfakcjonuje naukowców do końca.

Odkrywamy coraz więcej nowych cząstek elementarnych, z których składa się materia, spoglądamy coraz dalej w kosmos, ale nie potrafimy zobaczyć ani początku, ani końca. Nadal jest to dla nas wielka tajemnica. Czym więcej uda nam się poznać, tym bardziej widzimy, jak mało wiemy.

Wiedza człowieka jest jak balon. Im więcej wiemy, tym bardziej jest nadmuchany, czyli ma większą styczność z tym, czego nie wiemy. I właśnie na tym styku znajduje się miejsce dla naszej wiary. Wiedza i wiara w Boga przypominają dwie proste równoległe. One są, ale nigdy się nie przetną. Nie możemy szukać dowodu naukowego na istnienie lub nieistnienie Boga. To za każdym razem doświadczenie Sacrum.

Skąd świat? Skąd człowiek? Z nicości, z wiecznej materii, z przypadku… ? Wiara odpowiada: świat i człowiek są z Boga, z Jego miłości.

Z NICZEGO NIE MA NIC…
Biblia zaczyna się od słów: „Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię”. Potem następuje opis stworzenia świata. Przez sześć dni Bóg ciężko pracuje. W ciągu pierwszych trzy dni tworzy: światło i ciemność, ziemię i niebo, wodę i lądy, a potem zapełnia te przestrzenie słońcem, księżycem, gwiazdami, rybami, ptactwem i zwierzętami lądowymi. Na koniec Bóg stwarza człowieka „na swój obraz i podobieństwo”. Jak refren powraca zdanie: „Widział Bóg, że wszystko, co uczynił, było dobre”. Siódmego dnia Stwórca odpoczywa. Ten opis jest w Księdze Rodzaju uzupełniony opowieścią o ulepieniu człowieka z prochu ziemi i stworzeniu kobiety z żebra Adamowego. Wielu chrześcijan wstydzi się tych biblijnych opisów. Łatwo dajemy się zapędzić w kozi róg tym, którzy mówią: „Jak można dzisiaj wciąż wierzyć w takie bajki?”. Otóż można! Przecież bajki przekazują także prawdę o życiu. Czynią to po swojemu, czyli nie językiem nauki, ale językiem opowieści, poezji, symbolu, metafory. Trzeba je tylko umieć interpretować. Pismo Święte także przekazuje wiele istotnych religijnych prawd językiem opowieści, więc nawet bajki.
Biblia mówi o stworzeniu świata i człowieka językiem obrazu, metafor, symboli, narracji. Autor posługuje się takim obrazem świata, jaki funkcjonował w jego czasach. Nie jest przedmiotem wiary to, że świat powstał w sześć dni i od początku został stworzony takim, jakim go widzimy. Intencją Pisma Świętego jest wskazanie,
że Bóg jest stwórcą świata i człowieka.

BÓG CHCIAŁ ŚWIATA I NAS

Bóg stworzył świat w sposób całkowicie wolny. Inaczej mówiąc, świat nie powstał ani z przypadku, ani w wyniku jakiejś konieczności czy przeznaczenia. Bóg mógłby się obyć bez nas i bez świata, ale On chce i nas, i świata.
Świat jest uporządkowany, jest w nim pewien ład. Świat nosi ślad mądrości i piękna swego Stwórcy. Dlatego sama obserwacja świata pozwala w jakimś stopniu na odkrycie prawdy o Bogu Stwórcy. Świat jest dobry. Wszystko pochodzi od Boga: materia i duch. Tradycyjne wyrażenie mówi, że Stwórca stworzył świat z niczego. To oznacza, że nie było wcześniej żadnej materii czy sił, którymi Bóg się posłużył. Świat powstał z miłości Boga i istnieje ku chwale Boga. Bóg nadal podtrzymuje świat w istnieniu. Teologia mówi o tzw. „creatio continua” – ciągłym stwarzaniu. Bóg przenika, ogarnia wszystko. Każde istnienie ma w Nim źródło.

CZŁOWIEK – OSOBISTA IDEA BOGA
Kim jest człowiek? Na to pytanie może odpowiadać fizyk, chemik, biolog, filozof. Odpowiada także wiara. Wyjaśniając pochodzenie człowieka, Biblia posługuje się opowieścią o Adamie (z hebr. człowiek) i Ewie (z hebr. matka żyjących). „W Adamie powinniśmy widzieć każdego z nas” (kard. Ratzinger).

A ZATEM CO MÓWI WIARA ?
Bóg stworzył człowieka na swój obraz i podobieństwo. Co to oznacza? Jako jedyne stworzenie człowiek posiada godność osoby. Jest kimś więcej niż tylko częścią świata przyrody. Potrafi wybierać, tworzyć, dawać siebie. Ma bezpośrednie odniesienie do Boga. Najbardziej podobni jesteśmy do Stwórcy w tym, że potrafimy kochać! Boga i ludzi. Stan pierwotnego szczęścia, którego symbolem był raj, zakłócił grzech. Opis zerwania owocu z rajskiego drzewa jest symbolem, a nie relacją kronikarza. Pierwsi ludzie okazują nieposłuszeństwo Stwórcy, wybierają własną wersję szczęścia, chcą być jak Bóg, ale bez Boga. Konsekwencją tego wyboru jest zerwanie więzi z Bogiem, zakłócenie kontaktów międzyludzkich, zagubienie samego człowieka.

W człowieku jest wewnętrzne pęknięcie: pragnie Boga i zarazem buntuje się przeciw Niemu. Po upadku Bóg szuka człowieka i obiecuje mu wybawienie.
Tę zapowiedź zrealizuje Chrystus!

(tekst pochodzi z Biuletynu Parafialnego z dn. 02.12.2012)

i w Jezusa Chrystusa, Syna Jego Jedynego, Pana naszego,

“O Jezu!”, “Jezu Chryste!” czy “Jezus, Maria!” – ludzie często tak wołają. Kiedy coś zaboli, kiedy przychodzi zła wiadomość czy nieszczęście, kiedy puszczają nerwy, kiedy jakaś sytuacja przerasta człowieka. To brzmi jak wołanie o ratunek. Człowiek podświadomie wzywa kogoś silniejszego, zgodnie z zasadą “jak trwoga, to do Boga”. To normalna, zdrowa reakcja.
Wzywanie imienia “Jezus” w tych trudnych, kryzysowych sytuacjach jest jakąś nieuświadomioną formą wyznania wiary w to, że Jezus jest zbawicielem.
Słowo “zbawić” znaczy bowiem dokładnie: ocalić z nieszczęścia, uratować od śmierci, uwolnić od niebezpieczeństwa i tym samym zapewnić opiekę, pokój, życie, zwycięstwo. Imię “Jezus” oznacza w hebrajskim: “Bóg zbawia”.

JEZUS, KTÓRY JEST CHRYSTUSEM
Imię “Jezus” nie było zarezerwowane dla kogoś wyjątkowego, było ulubionym imieniem Izraelitów. Nawet dzisiaj zdarzają się ludzie noszący to imię. To imię wskazuje na “ziemskiego Jezusa”, czyli konkretnego, historycznego człowieka. Najważniejszym źródłem wiedzy o życiu Jezusa z Nazaretu jest Nowy Testament. Pozabiblijne wiadomości o Jezusie są późniejsze, nieliczne i skąpe (wzmianki
u Józefa Flawiusza, Tacyta, Pliniusza Młodszego, Swetoniusza, w Talmudzie). Nikt jednak z poważnych uczonych nie kwestionuje dziś faktu, że Jezus żył rzeczywiście w Palestynie i około 30 roku n.e. poniósł śmierć krzyżową w Jerozolimie z rozkazu rzymskiego namiestnika Poncjusza Piłata. Dla wiary bardzo ważny jest fakt prawdziwego człowieczeństwa Jezusa.
Greckie słowo “Chrystus” jest odpowiednikiem hebrajskiego Mesjasz (Masiach) i oznacza “namaszczony”. W Starym Testamencie to pojęcie oznaczało misję powierzoną komuś przez samego Boga. Namaszczano olejem królów, kapłanów i proroków. Mówimy nieraz, że ktoś robi coś z namaszczeniem, czyli w sposób podniosły, uroczysty. To echo pierwotnego sensu namaszczenia. Izraelici żyli nadzieją, że pojawi się Mesjasz, czyli ktoś namaszczony przez samego Boga, kto zrealizuje idealne królestwo Boże i zapewni trwałe szczęście Izraela. Ewangelie głoszą, że Jezus z Nazaretu jest spełnieniem tych nadziei, jest obiecanym Mesjaszem = Chrystusem. Najdoskonalszym potwierdzeniem autentyczności Jego misji jest zmartwychwstanie.

BÓG Z BOGA
Trzeba jeszcze przez chwilę zatrzymać się nad sensem słowa “Pan” w odniesieniu do Jezusa. W kościelnym języku posługujemy się nieraz zbitką “Pan Jezus”. Nie chodzi tutaj o grzecznościowe wyrażenie typu “Pan Kowalski” czy “Pan Jerzy”. Słowo “Pan” jest także wyznaniem wiary w Jezusa. W Starym Testamencie “Pan” (gr. Kyrios) jest określeniem samego Boga Jahwe. To słowo odniesione do Chrystusa oznacza więc to, że w Nim pojawia się Bóg, że chwała należna samemu Bogu przysługuje także Jezusowi.
Słowo “pan” w starożytności było tytułem władcy. Tak nazywano cesarza rzymskiego, którego uznawano za ziemskiego boga. Chrześcijanie, nazywając Jezusa Chrystusa Panem, mówili tym samym, że to nie cesarz, lecz Jezus Chrystus jest prawdziwym władcą świata, gwarantem życia, porządku i pokoju, On jest prawdziwym władcą mojego życia. Okres rzymskich prześladowań świadczy o tym, że chrześcijanie to wyznanie traktowali z całkowitą powagą. Nie chodziło im o pobożny tytuł, ozdobnik bez większego znaczenia, ale krył się za tym osobisty wybór, stanowcza decyzja uznania w Jezusie tego, kto kieruje ich życiem, kto nadaje mu orientację. Wyznanie Jezusa jako Pana oznaczało, i oznacza, wewnętrzną wolność od wszelkich ziemskich władców i zależności.
Jezus Chrystus – wypowiadamy te słowa jak imię i nazwisko. Tymczasem to najkrótsze wyznanie wiary: Jezus jest Chrystusem, czytaj: syn Maryi z Nazaretu jest zapowiedzianym Mesjaszem, wysłańcem Boga, Zbawicielem.

TO DOBRZE, ŻE WOŁAMY CZĘSTO „O JEZU!”, RZECZ W TYM, ABYŚMY WOŁALI ŚWIADOMIE I Z WIARĄ.

(tekst pochodzi z Biuletynu Parafialnego z dn. 09.12.2012)

który się począł z Ducha Świętego, narodził się z Maryi Panny,

MOST… MIĘDZY NIEBEM A ZIEMIĄ

Teologia posługuje się słowem “WCIELENIE”. To określenie nawiązuje do początku Ewangelii św. Jana: “Słowo stało się ciałem”. Sam termin może być nieco mylący. Sugeruje bowiem, że Bóg przyjął tylko ludzkie ciało. Bardziej precyzyjnym wyrażeniem byłoby: “wczłowieczenie”. Bóg bowiem przyjął na siebie całe człowieczeństwo, a więc także jego duchowy wymiar. W teologii przyjął się jednak termin “wcielenie”, i tego się trzymamy.

Wielu współczesnych wykształconych uznaje, że Jezus był jedynie wybitnym człowiekiem, moralistą, nauczycielem itd. Natomiast nie mieści im się w głowie to, że to jednocześnie Bóg. Z kolei prości pobożni ludzie często gubią gdzieś prawdziwe człowieczeństwo Jezusa. W ich pełnej szacunku postawie wobec Jezusa pozostaje On tylko Synem Bożym – Kimś tak wielkim i odległym, że trzeba szukać innych bardziej “ludzkich” pośredników między niebem a ziemią (Maryja, święci). Tymczasem cały sens Wcielenia jest właśnie w tym, że pokonana zostaje przepaść dzieląca Boga i człowieka, że Bóg stał się nam bratem. Między Bogiem a człowiekiem przerzucony został most, któremu na imię Jezus Chrystus. Maryja i inni święci szli po tym moście do Boga, do świętości, do nieba. I tylko w tym sensie są pomocą i przewodnikami, że pomagają odnaleźć tę jedną jedyną drogę: Jezusa Chrystusa.

Jedność Boga i człowieka, która jest w Chrystusie, jest zapowiedzią spełnienia najgłębszej ludzkiej tęsknoty: być jak Bóg.

DLACZEGO BÓG STAŁ SIĘ CZŁOWIEKIEM?

Można powiedzieć tak: Bóg przyszedł do nas po to, aby wyznać nam swoją miłość. Aby powiedzieć każdemu z nas: “kocham Cię, chcę być Twoim Bogiem”. To jest Słowo, które do nas dotarło przez Jezusa. Aby człowiek je zrozumiał, to Słowo musiało przemówić w ludzkim języku, dlatego właśnie stało się ciałem. Wcielenie to najpełniejsza odsłona tajemnicy Boga. Kiedy apostoł Filip poprosił Jezusa: “Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy”, usłyszał w odpowiedzi: “Kto Mnie zobaczył, zobaczył także i Ojca”.
Czyli każde słowo, ale i każdy czyn Jezusa objawiają coś z tajemnicy samego Boga. CZŁOWIECZEŃSTWO JEZUSA BYŁO WIDZIALNYM ZNAKIEM NIEWIDZIALNEGO BOGA. Jednocześnie Jezus pokazał, co znaczy być człowiekiem.

TAJEMNICE ŚWIATŁA

Wyznanie wiary mówi tylko o tajemnicy Wcielenia (poczęcie i narodzenie) oraz tajemnicy Paschy (męka, śmierć, zstąpienie do piekieł, zmartwychwstanie, wniebowstąpienie). Jednak całe ziemskie życie Jezusa miało charakter objawienia, czyli odsłaniało prawdę o Bogu. Także wszystkie słowa i czyny Jezusa prowadziły do jednego celu: do zbawienia człowieka. Rzecz jasna, znaczenie Wcielenia i Paschy jest decydujące, i dlatego znajdują one swoje osobne miejsce w wyznaniu wiary.
Najnowszym przypomnieniem o znaczeniu całości życia Jezusa są tzw. tajemnice światła wprowadzone do Różańca przez Jana Pawła II… Każda z tych tajemnic jest objawieniem królestwa Bożego, które nadeszło w Osobie Jezusa. Królestwo Boże jest podstawowym tematem nauczania Jezusa. Nie chodzi tutaj o żadną widzialną strukturę czy państwo. Chodzi o rzeczywistość duchową – o to, by człowiek pozwolił Bogu być Bogiem, czyli poddał swoje życie Jego panowaniu.

Jedno z ulubionych zdań Jana Pawła II brzmiało: „Chrystus objawił człowiekowi samego człowieka”. Czyli ukazał najpełniejszy, najpiękniejszy wzór człowieczeństwa.

(tekst pochodzi z Biuletynu Parafialnego z dn. 16.12.2012)

umęczon pod Ponckim Piłatem, ukrzyżowan, umarł i pogrzebion,

Chrześcijaństwo nie jest religią zakochanych w cierpieniu. Głosi, że zbawienie przyszło przez krzyż, ale to miłość zbawia, nie ból.
Wyznanie wiary „przeskakuje” od narodzin Jezusa do Jego śmierci i pogrzebu. Przypomina to trochę napisy wyryte na grobach: imię i nazwisko, data urodzin i data śmierci. Ludzki los: kto się narodził, ten umrze. Bóg nie byłby rzeczywiście człowiekiem, gdyby nie przeżył całej grozy cierpienia i śmierci. Krzyż jest nie tylko konsekwencją ziemskiej działalności Jezusa, w sensie najgłębszym jest celem wcielenia.
Całe życie Jezusa można odczytać jako wędrówkę do Jerozolimy, ku temu, co najważniejsze: i dla Niego, i dla nas. Trzy dni, które teologia nazywa Misterium Paschalnym: męka, śmierć i zmartwychwstanie. Dla Izraelitów Pascha oznaczała przejście z niewoli egipskiej do wolności.
Chrystus dokonał nowej Paschy: przejścia ze śmierci do życia. Mówimy dziś tylko o tajemnicy męki, śmierci i pogrzebu Jezusa. Trzeba jednak pamiętać, że krzyż i zmartwychwstanie są jak awers i rewers tego samego wydarzenia. Dopiero w blasku zmartwychwstania rozumiemy sens ciemności krzyża.
I odwrotnie: bez dramatu Wielkiego Piątku nie dostrzeżemy sensu Wielkanocy.

PO CO PIŁAT W CREDO?
„Umęczon pod Ponckim Piłatem, ukrzyżowan, umarł i pogrzebion”. Zwróćmy uwagę na stronę bierną czasowników. Jezus tego „nie robi”, to Jemu coś „jest robione”. Godzi się na wszystko: na pojmanie, przybicie, uśmiercenie. Absolutnie posłuszny. Słabość, bierność, milczenie. Całkowite zaprzeczenie wizji Mesjasza potężnego i władczego.
Piłat – ponury bohater wyznania wiary. Podpisał wyrok śmierci na niewinnego, zatwierdził najbardziej niesprawiedliwy werdykt sądu w historii ludzkości i… umył ręce. Dość typowe dla ludzi. Piłat nie jest jednak postacią symboliczną. On jest jak najbardziej postacią historyczną.
Jego imię tkwi wbite w Credo jako dowód, że ukrzyżowanie Jezusa jest prawdziwą historią, a nie pobożną legendą. Nie wolno o tym zapominać. Słyszeliśmy już wiele wzniosłych słów o krzyżu: kazań pasyjnych, rozważań Drogi Krzyżowej, że grozi nam zagubienie samego zdarzenia, jego wstrząsającego realizmu.
Ewangelie nie mówią o krzyżu jako o teologicznym symbolu. Opowiadają o ukrzyżowanym Człowieku, o Jego samotności i lęku w Ogrójcu, o biczowaniu, o upokorzeniu, o śmierci poza miastem pośród złoczyńców na szubienicy. Po ludzku Jezus zwyczajnie przegrał. Dla Jego uczniów ta śmierć była całkowitą klęską. Sądzili oni, że znaleźli w nim króla, który nigdy już nie będzie mógł zostać pokonany, a nagle stali się towarzyszami skazańca.

CO Z TEGO WYNIKA DLA NAS?
Najkrócej: nadzieja! Poza Krzyżem nie ma innej drabiny, po której można by dostać się do nieba, mawiali święci. Trzeba tylko wejść na tę drabinę, czyli wziąć swój krzyż i pójść za Jezusem. Dla każdego z nas będzie to znaczyło coś innego. Wspólne jest to, że w tej czy innej formie spotykają nas cierpienie, samotność, a w końcu śmierć. Wierzymy jednak, że przez Chrystusa i w Chrystusie rozjaśnia się zagadka cierpienia i śmierci, która przygniata nas poza Ewangelią.
Ewangelia św. Jana mocno akcentuje, że krzyż jest miejscem, w którym w pośrodku najgęstszej ciemności rozbłysło światło: chwała Boża. Krzyż odsłania ludzki grzech, ale objawia także większą ponad wszystko miłość Bożą.

Nie! Nie adorujemy cierpienia, lecz miłość Bożą, która w tak niezwykły sposób obejmuje wszystkich ludzi, świat cały.

Krzyż jest znakiem zwycięstwa. Zwycięstwa miłości nad nienawiścią
i przemocą, prawdy nad kłamstwem, życia na śmiercią. To zwycięstwo pozostaje jednak ukryte pod pozorami przeciwieństwa. W pewnym sensie jest wciąż przed nami. Jeszcze wciąż panują w świecie nienawiść, kłamstwo, przemoc. Zwycięstwo obiecane jest nam jedynie na drodze krzyża. Bóg zstąpił w całą nędzę ludzkiego cierpienia i umierania, by złączyć nas na nowo z sobą, by powiedzieć nam:
nie bójcie się, jestem z wami, do Mnie należy ostatnie słowo.

(tekst pochodzi z Biuletynu Parafialnego z dn. 23.12.2012)

Scroll To Top

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. więcej informacji

Polityka Plików Cookies / Polityka Prywatności

Serwis nie zbiera w sposób automatyczny żadnych informacji, z wyjątkiem informacji zawartych w plikach cookies.

Pliki cookies (tzw. ciasteczka) stanowią dane informatyczne, w szczególności pliki tekstowe, które przechowywane są w urządzeniu końcowym Użytkownika Serwisu i przeznaczone są do korzystania ze stron internetowych Serwisu. Cookies zazwyczaj zawierają nazwę strony internetowej, z której pochodzą, czas przechowywania ich na urządzeniu końcowym oraz unikalny numer.

Podmiotem zamieszczającym na urządzeniu końcowym Użytkownika Serwisu pliki cookies oraz uzyskującym do nich dostęp jest operator Serwisu.

Pliki cookies wykorzystywane są w celu:

a) Dostosowania zawartości stron internetowych Serwisu do preferencji Użytkownika oraz optymalizacji korzystania ze stron internetowych; w szczególności pliki te pozwalają rozpoznać urządzenie Użytkownika Serwisu i odpowiednio wyświetlić stronę internetową, dostosowaną do jego indywidualnych potrzeb
b) Tworzenia statystyk, które pomagają zrozumieć, w jaki sposób Użytkownicy Serwisu korzystają ze stron internetowych, co umożliwia ulepszanie ich struktury i zawartości
c) Utrzymania sesji Użytkownika Serwisu (po zalogowaniu), dzięki której Użytkownik nie musi na każdej podstronie Serwisu ponownie wpisywać loginu i hasła

W ramach Serwisu stosowane są następujące rodzaje plików cookies:

a) niezbędne pliki cookies, umożliwiające korzystanie z usług dostępnych w ramach Serwisu, np. uwierzytelniające pliki cookies wykorzystywane do usług wymagających uwierzytelniania w ramach Serwisu
b) pliki cookies służące do zapewnienia bezpieczeństwa, np. wykorzystywane do wykrywania nadużyć w zakresie uwierzytelniania w ramach Serwisu;
c) wydajnościowe pliki cookies, umożliwiające zbieranie informacji o sposobie korzystania ze stron internetowych Serwisu
d) funkcjonalne pliki cookies, umożliwiające zapamiętanie wybranych przez Użytkownika ustawień i personalizację interfejsu Użytkownika, np. w zakresie wybranego języka lub regionu, z którego pochodzi Użytkownik, rozmiaru czcionki, wyglądu strony internetowej itp.;
e) reklamowe pliki cookies, umożliwiające dostarczanie Użytkownikom treści reklamowych bardziej dostosowanych do ich zainteresowań.

W wielu przypadkach oprogramowanie służące do przeglądania stron internetowych (przeglądarka internetowa) domyślnie dopuszcza przechowywanie plików cookies w urządzeniu końcowym Użytkownika. Użytkownicy Serwisu mogą dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących plików cookies. Ustawienia te mogą zostać zmienione w szczególności w taki sposób, aby blokować automatyczną obsługę plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej bądź informować o ich każdorazowym zamieszczeniu w urządzeniu Użytkownika Serwisu. Szczegółowe informacje o możliwości i sposobach obsługi plików cookies dostępne są w ustawieniach oprogramowania (przeglądarki internetowej).

Operator Serwisu informuje, że ograniczenia stosowania plików cookies mogą wpłynąć na niektóre funkcjonalności dostępne na stronach internetowych Serwisu.

Pliki cookies zamieszczane w urządzeniu końcowym Użytkownika Serwisu i wykorzystywane mogą być również przez współpracujących z operatorem Serwisu reklamodawców oraz partnerów.

Zamknij