Parafia pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Żukowie

Żukowskie norbertanki w Państwie Krzyżackim

W 1308 roku Krzyżacy przyłączyli do swego państwa zakonnego Pomorze Gdańskie. Stało się to w czasie gdy władca Pomorza i innych ziem polskich, Władysław Łokietek, zajęty był zatargami w Krakowie z tamtejszym biskupem. Tak to polska niezgoda skazała Pomorzan na półtora wieku życia pod panowaniem Zakonu Krzyżackiego. Łokietek wygrał jeszcze proces przeciw Krzyżakom w kurii papieskiej, ale nie miało to już praktycznego znaczenia.

Zmiany
Nowa władza nie traktowała już tak życzliwie klasztorów, jak to robili książęta pomorscy. Przez kupno i zamiany Krzyżacy starali się przejąć atrakcyjniejsze obszary. I tak odległe, ale bogate Grabowo pod Świeciem w 1316 roku zamienili z norbertankami na zniszczone przez brandenburskie wojny Otomino, Lisewo i Chmielno, gdzie Krzyżacy zachowali sobie tylko ruiny grodu kasztelańskiego dla potrzeb swego prokuratora. Siostry w tej transakcji dostały dodatkowo 57 grzywien srebra. Zaletą tego kontraktu było przejęcie pobliskich wiosek za jedną oddaloną. Kontrakt ten miał także dla Krzyżaków ważny wydźwięk polityczny, wchodząc w kontakty z Zakonem siostry oficjalnie uznały go za pana Pomorza.

Księżna Gertruda w Żukowie
Tego samego roku klasztor żukowski przekazał cystersom oliwskim Siemiriwo (Sopot), łąki na Zaspie i Mierzei Wiślanej w zamian za Pławano (Chmielonko) i Dzierżążno. Obydwie strony zyskały grupując swe majątki bliżej swoich klasztorów. Wcześniej, w 1312 roku księżniczka Gertruda, wnuczka Mściwoja i Zwinisławy, fundatorów klasztoru żukowskiego, sprzedała Krzyżakom ziemię Pirsna (Kościerzyna i dosyć rozległe okolice) za niewielkie pieniądze, 300 grzywien srebra, co świadczyło o poważnych zniszczeniach wojennych. Gertruda, niezamężna i w starszym wieku, uzyskane pieniądze za swe małe księstwo przekazała norbertankom żukowskim za dożywotnią opiekę. Dokument z 1314 roku nazywa ją panną księżniczką z Żukowa. Zmarła rok później i pochowana została w krypcie kościoła klasztornego.
Dzięki posagowi Gertrudy norbertanki mogły, w tych trudnych czasach, zająć się reformą swych dóbr przenosząc wsie na nowocześniejsze prawo niemieckie. Wsie na prawie niemieckim były lepiej zorganizowane. Prawo to upraszczało system świadczeń, który polegał głównie na czynszu pieniężnym określonej wysokości oraz na daninie w naturze – dwie kury rocznie oraz po mierze każdego z podstawowych zbóż, zamiast części czynszu. Również danina publiczna została ujednolicona. Zmiany te ograniczyły możliwość nadużyć ze strony właścicieli i urzędników, oraz stworzyły bodźce do wzmożenia produkcji rolnej, co było korzystne dla wszystkich. Także dla potrzeb nowego prawa przeprowadzono wymierzanie wsi i gruntów chłopskich (według nowych łanów), ważne dla regulacji świadczeń.

Nie taki diabeł straszny
Na szczęście słowiańskość norbertanek żukowskich Zakonowi nie przeszkadzała. Nadejście Krzyżaków absurdalnie uratowało polskość i kaszubszczyznę na tych ziemiach. Gdyby zostali tu Brandenburczycy miejscowa ludność szybko podzieliłaby los Pomorzan Zachodnich, zostaliby skutecznie zgermanizowani. Krzyżakom element słowiański nie wadził. Sprowadzali nawet do swego państwa osadników polskich z Mazowsza, którzy otrzymywali nadania ziemskie i mogli rządzić się własnymi prawami.

Przemiany

Przełom wieków XIII i XIV obfitował w bogate wydarzenia polityczne na Pomorzu. Jeszcze w 1284 roku Mściwój II zawarł w Kępnie układ na przeżycie z piastowskim księciem wielkopolskim Przemysławem II, w efekcie którego ten ostatni w latach 1294 – 1296 był władcą Pomorza. Dzięki temu Przemysław II na tyle się umocnił, że został pierwszym, po 220 latach przerwy, królem Polski. Po nim w krótkim czasie rządy sprawowali na tych ziemiach Władysław Łokietek, Wacław II i Wacław III i jeszcze raz Łokietek. Z początkiem XIV wieku o Pomorze zaczęli rywalizować książęta piastowscy, królowie czescy, margrabiowie brandenburscy, książęta rugijscy i bardzo dyskretnie Krzyżacy. Pod koniec sierpnia1308 roku przez Żukowo przeszły wojska brandenburskie, zdobywając i niszcząc wcześniej gród kasztelański w Chmielnie. Armia idąc na Gdańsk oszczędziła klasztor norbertanek, jednak zdewastowała i złupiła okoliczne wsie.
Brandenburczycy weszli do Gdańska, niemieccy mieszczanie sami otwarli im bramy. Na zamku broniła się załoga pod wodzą wojewody Boguszy, który bezskutecznie wzywał na pomoc Władysława Łokietka. Wojewoda za radą dominikańskiego przeora Wilhelma wezwał na pomoc Krzyżaków, którzy ochotnie przybyli i zajęli zamek gdański. Pomagali też usunąć Brandenburczyków z Pomorza. Jeszcze wczesną jesienią 1308 roku sprzymierzone siły Pomorzan i Krzyżaków pokonały niedaleko Żukowa wojska brandenburskie. Za waleczność w tej bitwie wielki mistrz nagrodził Mirosława, chorążego chmieleńskiego. Dnia 13. listopada 1208 roku wojska Zakonu samowolnie wkroczyły do Gdańska, w wkrótce potem Krzyżacy zajęli całe Pomorze Gdańskie, panując na tych ziemiach przez następne półtora wieku. Mimo, że sam klasztor żukowski nie ucierpiał w czasie tej wojny, to okoliczne wsie zostały mocno zniszczone. Także sytuacja polityczno-gospodarcza norbertanek żukowskich uległa w nowym państwie pogorszeniu. Wcześniej książęta pomorscy otaczali majątki klasztorne szczególną opieką. Zaś dla Krzyżaków duże nieswoje dobra ziemskie w ogólności były niewygodne. Przez kupno i zamiany starali się usunąć poszczególnych właścicieli z atrakcyjnych obszarów. Mimo pewnych przejściowych trudności konwent żukowski ostatecznie odnalazł się w nowej rzeczywistości, dzięki przeprowadzonym reformom.

Uposażenie klasztoru norbertanek

Po zjeździe episkopatu polskiego w maju 1212 roku w Mąkolnie, na którym gdański książę Mściwój I uzgodnił fundację klasztoru żukowskiego przyszedł czas na realizację tych zamierzeń. Pierwszy żeński klasztor w księstwie otrzymał bardzo hojne wiano od panującej pary. Mściwój I i Zwinisława przekazali przede wszystkim pustkowie po zachodniej stronie Słupiny przy ujściu Raduni zwane Stołpą – to tu pobudowano pierwszy klasztor.
Następnie pobliskie Żukowo, Myśliczyn, Sulisławo oraz Barklino wraz z polami i łąkami. Te trzy ostatnie wioski zostały dosyć szybko wchłonięte przez Żukowo mające zostać od samego początku miastem. Do tego doszło pobliskie Rębiechowo i Świemirowo, obecnie w granicach Sopotu. Obydwie te wsie zamieszkałe były przez ludność niewolniczą zdobytą na wojnach.
Z dziedzicznych dóbr Zwinisławy siostry otrzymały Beleczkowo w nad Dolną Łebą i od wieków znane z dobrych koni Grabowo pod Świeciem. Jednak najważniejszym darem księżnej była niezwykle bogata Kępa Oksywska z 16 wsiami, takimi jak Oksywie, Obłuże, Pogórze, Dębogórze czy Kosakowo. Kępa Oksywska oznaczała także znaczące przywileje rybołówstwa morskiego. Norbertanki otrzymały też nadania rybołówcze na dwóch rzekach z jesiotrami Olszycy i Warznicy oraz na jeziorach Brodno Wielkie i Łapalickie. Na terenie tych wszystkich posiadłości pozwolono im polować na bobry, co bywało przywilejem książęcym. Zwierzęta te odławiano dla mięsa, futer, a przede wszystkim dla castoreum (stroju bobrowego) wydzieliny będącej wówczas bardzo cennym lekarstwem. Siostry otrzymywać miały także 1/3 dochodów z ceł pobieranych przez księcia od sukna oraz rocznie 40 grzywien podatku od karczem gdańskich. Ważnym uzupełnieniem była darowizna wszystkich ruchomości, jakie znajdowały się na ich obszarze tj. koni, zaprzęgów i bydła, także i czeladzi (familia) chodzi tu prawdopodobnie o niewolników pochodzących z wojen. Na koniec nadano norbertankom w Stołpie immunitet – chodzi tu w naszym pojęciu o zwolnienie od podatków tj. klasztor w swych dobrach nie musiał z urzędu gościć urzędników księcia, służby i psów, zapewniać transportu oraz innych prac, a także wysyłać na wojnę swoich poddanych.

Razem z norbertanami
W taki to sposób żukowski klasztor już na samym początku swego istnienia stał się jednym z głównych feudałów w księstwie pomorskim. Tak rozległy majątek potrzebny był by skutecznie oddziaływać poprzez ewangelizację, naukę, kulturę i postęp techniczny na okoliczne ziemie. Dobra klasztoru żukowskiego miały być także bazą i zapleczem dla intensywnej w tym czasie ewangelizacji Prus, gdyż kościół diecezjalny był wówczas uboższy w zaplecze ekonomiczne i nie miał tak dobrze przygotowanej kadry misjonarskiej. Wraz z siostrami na Pomorze przybyli także norbertanie z Wrocławia. Otrzymali od Mściwoja dla swych misyjnych działań nadgraniczny kościół w Postolinie pod Sztumem.
Po nadaniu dóbr norbertankom, z macierzystego klasztoru w Strzelnie z polecenia opata Alarda do Żukowa udała się grupa sióstr. Opat norbertańskiego klasztoru Św. Wincentego we Wrocławiu sprawował nad kujawskim klasztorem norbertanek patronat i był jego wizytatorem. Także dla Żukowa opat Alard miał być takim zwierzchnikiem. Wszystko na to wskazuje, że pierwsze siostry przybyły nad Radunię już w 1212 roku. Z ówczesnych fundacji klasztorów w Polsce wiemy, że zakonnice nawet przez pierwsze kilka lat mieszkały w tymczasowych drewnianych budynkach. W grupie nowoprzybyłych sióstr znajdować się miała Wierzchosława, córka piastowskiego księcia Bolesława kujawskiego (syna Mieszka Starego) i Dobrosławy pochodzącej z pomorskiej rodziny książęcej. Wierzchosława z rodu Piastów miała, według niektórych źródeł, dokonać żywota w Żukowie i w połowie XIII wieku spocząć w krypcie tutejszej świątyni.

Czasy przeoryszy Witosławy

Trudne zadanie odbudowy zrujnowanego klasztoru po najeździe pruskim w 1226 roku spoczęło na młodziutkiej księżniczce Witosławie, siostrze Świętopełka Wielkiego. Ta nowa przeorysza poprowadzić miała wspólnotę żukowskich norbertanek przez prawie cały XIII wiek. Pierwszym zadanie m było odtworzenie klasztoru, tak materialnego, ale przede wszystkim osobowego.

Ruiny klasztoru w Stołpie nie nadawały się do odbudowy. Zdecydowano więc o przeniesieniu siedziby konwentu do pobliskiej wsi Żukowo. Dzięki przychylności brata Witosławy księcia Świętopełka, ale i innych członków rodziny panującej, klasztor żukowski zaczął się dynamicznie odbudowywać i rozwijać, a konwent poczęły zasilać panny z najznamienitszych pomorskich rodzin. Mimo, że dokument Świętopełka z 1224 roku przekazał część norbertańskiego Oksywia cystersom oliwskim, to następne dziesiątki lat były hojne w nowe nadania dla Żukowa. W tym samym roku Świętopełk wyraził zgodę na rozszerzanie posiadłości klasztornych przez prywatne darowizny wielmożów pomorskich. Poza wymiarem materialnym wiązało się to z zasilaniem konwentu przez niekiedy wybitne przedstawicielki tych rodów. Około 1229 roku norbertanki otrzymały od zachodniopomorskiej rodziny książęcej wieś Giezkowo pod Kołobrzegiem oraz tamtejsze żupy solne. W 1238 roku bracia Świętopełk i Racibor prowadzili ze sobą wojnę. Białogardzki książę Racibor przegrał, został
wygnany ze swej dzielnicy, jednak po interwencji Witosławy mógł wrócić. Jako wotum wdzięczności obdarował żukowski klasztor wsią Zęblewo koło Łebna. Przy lokacji tej wsi na prawie chełmińskim sądownictwo zostało przekazane, jak to w tamtych czasach bywało, w ręce sołtysa, jednak klasztor zastrzegł sobie prawo do wydawanie wyroków, w których kara równała się odjęciu rąk lub nóg u skazanego. Miało to zapobiec zbyt pochopnemu szastaniu ciężkimi wyrokami. W dniu 19 września 1239 roku podczas zjazdu rodziny książęcej w Żukowie Świętopełk darował klasztorowi wieś Skarszewy pod Świeciem i potwierdził także tam położone Grabowo. Prawdopodobnie tego dnia jedna z młodszych sióstr Świętopełka i Witosławy wstąpiła do klasztoru. Rok później zmarła Zwinisława, matka Witosławy. Sambor II, następny brat przeoryszy, na życzenie matki darował klasztorowi Wadzino, wieś na terenie dzisiejszego Mezowa, w nieco późniejszym czasie powstanie tam norbertańska parafia. Ok. 1250 roku dobra norbertanek żukowskich liczyły już 30 wsi. Do tego dochodziły bogate nadania w regaliach (dziedziny gospodarki zastrzeżone dla panującego) i immunitetach (różnego rodzaju zwolnienia podatkowe i nie tylko). Nie ulega wątpliwości, że Witosława rządziła w bardzo korzystnym dla klasztoru czasie, jednak ogromne znaczenie miały jej zdolności mediacji i dyplomacji, jej umiejętność rozmawiania z ludźmi. Uważana jest za pierwszą kobietę-polityk na Kaszubach. Pośredniczyła w licznych zatargach między książętami, a wszyscy oni wspierali jej klasztor. Mimo, że źródła mało mówią o jej roli jako przełożonej sióstr, to bez wątpienia musiała być też wzorową zakonnicą. Dobroć, jaką zjednywała ludzi swe źródło musiała mieć w jej życiu modlitwy i kontemplacji. Przeorysza Witosława zmarła 9 lipca 1290 roku w Żukowie.

W górnej krainie nagrodę dostały

Po założeniu klasztoru w Stołpie pod Żukowem w 1212 roku konwent i przynależne mu ziemie weszły w fazę dynamicznego rozwoju. Bogate nadania księcia Mszczuja i księżnej Zwinisławy przyczyniły się do szybkiego wybudowania klasztoru i jeszcze rozleglejszych zabudowań gospodarczych. Jednak na ten piękny rozkwit norbertańskiego konwentu głębokim cieniem położyć się miała niezgoda w rodzinie piastowskiej.

Lata dwudzieste XIII wieku były w Polsce okresem zawansowanego rozbicia dzielnicowego. Nieszczęsne polskie prawo zwyczajowe nakazywało by każdy członek dynastii miał prawo do części ojcowizny. Osłabiało to Polskę jako całość i prowadziło do nieustannych wojen. Pomorski książę Świętopełk II Wielki, syn Mściwoja I, pojął za żonę Eufrozynę, siostrę księcia wielkopolskiego Władysława Odonica. Ten ostatni zwalczany był przez swego wuja Władysława Laskonogiego. W końcu Odonic zbiegł do Gdańska, a następnie, uzyskawszy zbrojne wsparcie Świętopełka, wrócił do Wielkopolski by walczyć o swoją ojcowiznę. Nie spodobało się to książętom polskim Leszkowi Białemu i Konradowi Mazowieckiemu, którzy wspierali Laskonogiego. Gdy Świętopełk ze swoim rycerstwem wspierał swojego szwagra Odonica w północnej Wielkopolsce, na Pomorze Gdańskie najechali zbrojni Prusowie siejąc śmierć i pożogę. Jak później się okazało sprowokowane to było intrygami i zachętami Władysława Laskonogiego i Konrada Mazowieckiego. Dla Prusów była to przede wszystkim bezkarna wyprawa łupieżcza.

Święte męczennice
Prusowie dotarli do Żukowa 12 października 1226 roku. W obliczu niebezpieczeństwa siostry norbertanki udały się w stronę Otomina, jednak na wzgórzu za Radunią dostały się w ręce oprawców i jak podaje ludowa pieśń: Żukowskie Panny z serca wszelkiej mocy, w żywota dobie Chrysta mjełowały. Z ręki poganów śpiących w grzechu nocy, za wiarę świętą krew mężnie przelały. Zwycięstwa palmy święte męczennice, w górnej  krainie w nagrodę dostały. Bóg je postawił przed swe święte lice, by go na wieki w niebie oglądały. Wedle Nekrologu żukowskiego śmierć poniosła magistra Mirosława (Miłosława), oraz mniszki Benedykta, Ewa, Dingueris, Cecylia, Zofia, Eufemia, Bogudaja, Eufrozyna i Elżbieta. Niektóre z tych sióstr należeć miały do rodziny książęcej. Klasztor i zabudowania gospodarcze najeźdźcy złupili i spalili. Prusowie dotarli także do opactwa cysterskiego w Oliwie. Mnichów pojmali, podprowadzili pod mury obronne Gdańska i na oczach mieszkańców grodu wymordowali. Po skargach Świętopełka, cystersów i norbertanek powołana została przez papieża specjalna komisja śledcza, w skład której wszedł także norbertański opat od św. Wincentego z Wrocławia, bezpośredni zwierzchnik zakonnic żukowskich. W efekcie bulla papieska z dnia 5 maja 1227 roku stwierdza, że najazd Prusów spowodowany był intrygami książąt polskich przeciwko namiestnikowi Pomorza Gdańskiego Świętopełkowi. Ten już wcześniej w odwecie za te straszne krzywdy wyrządzone księstwu i rodzinie, zerwał feudalne więzy z księciem krakowskim Leszkiem Białym ogłaszając się księciem w pełni niepodległego Pomorza. Kościół polski nie potępił secesji Świętopełka, rozumiejąc dramatyczne przyczyny tego postępku.
Po najeździe klasztor w Stołpie był tak bardzo zniszczony, że na odbudowę wybrano oddalone o kilkaset metrów miejsce we wsi Żukowo. Nową magistrą (ksienią) została Witosława, siostra Świętopełka II Wielkiego. Jej obecności zawdzięczał żukowski konwent w następnych latach liczne nadania ze strony jej braci i innych osób. Dzięki temu klasztor dość szybko się odbudował przekraczając znacznie wcześniejszy rozmiar zabudowań.

Kulisy sprowadzenia norbertanek do Żukowa

Chcąc ratować swoje ziemie przed mordem i pożogą Mściwój złożył Waldemarowi hołd lenny. W zamian awansował z polskiego namiestnika na duńskiego księcia. Jednak szybko miejscowe rycerstwo zaczęło się buntować przeciwko obcemu narodowi o nieznanej mowie. Książę Mściwoj podjął więc starania by wrócić pod skrzydła Polski piastowskiej. Za pomorskim księciem wstawiać się miał w Polsce m.in. norbertański opat Alard z Wrocławia. Na dzień 24 maja 1212 roku arcybiskup gnieźnieński Henryk Kietlicz zwołał do Mąkolna na Kujawach zjazd biskupów i opatów polskich, na który zaproszono także księcia Mściwoja. Biskup krakowski Wincenty Kadłubek tytułuje go księciem Pomorza, uznając nadany mu przez Duńczyków tytuł. Polakom Mściwój był potrzebny w trwającej w latach 1206 – 1215 misji chrystianizacyjnej Prus. Ukłonem księcia dla spowinaconych Kujaw i Polski miało być sprowadzenie polskich zakonnic na Pomorze. Wybór padł na opactwo św. Wincentego z Wrocławia i podległe mu norbertanki ze Strzelna na Kujawach. W Mąkolnie uzgodniono z opatem Alardem szczegóły obsadzenia klasztoru żukowskiego. W uzgodnienia tych brali czynny udział biskupi polscy. Przy wyborze kujawskich sióstr nie bez znaczenia były względy rodzinne. Żoną piastowskiego księcia Bolesława kujawskiego (syna Mieszka Starego) była Dobrosława pochodząca z pomorskiej rodziny książęcej. Przeoryszą w Strzelnie była w tym czasie ich córka Wierzchosława, która to właśnie miała poprowadzić część kujawskich norbertanek do Żukowa. Konwent w Strzelnie od początku uznawany był za najznakomitszy klasztor kanoniczek zakonu premonstrateńskiego w Polsce. Mieszkało w nim ponad 50 sióstr, głownie córek wielmożów wielkopolskich. W średniowieczu był drugim po cysterskiej Trzebnicy rozsadnikiem kultury i cywilizacji materialnej, kwitły tu sztuki piękne oraz szkolnictwo. Także wymiar duchowy norbertanek ze Strzelna stał na wysokim poziomie, czego przykładem jest postać błogosławionej Weroniki. Z polecenia wrocławskiego opata Alarda prawdopodobnie latem 1212 roku przybyły pod Żukowo norbertanki ze Strzelna. Po zachodniej stronie rzeki Słupiny, przy jej samym ujściu do Raduni, zakonnice Bogu i Maryi Świętej służące, w miejscowości Stołp, na dziedzicznych posiadłościach książąt gdańskich założyły klasztor.

Scroll To Top

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. więcej informacji

Polityka Plików Cookies / Polityka Prywatności

Serwis nie zbiera w sposób automatyczny żadnych informacji, z wyjątkiem informacji zawartych w plikach cookies.

Pliki cookies (tzw. ciasteczka) stanowią dane informatyczne, w szczególności pliki tekstowe, które przechowywane są w urządzeniu końcowym Użytkownika Serwisu i przeznaczone są do korzystania ze stron internetowych Serwisu. Cookies zazwyczaj zawierają nazwę strony internetowej, z której pochodzą, czas przechowywania ich na urządzeniu końcowym oraz unikalny numer.

Podmiotem zamieszczającym na urządzeniu końcowym Użytkownika Serwisu pliki cookies oraz uzyskującym do nich dostęp jest operator Serwisu.

Pliki cookies wykorzystywane są w celu:

a) Dostosowania zawartości stron internetowych Serwisu do preferencji Użytkownika oraz optymalizacji korzystania ze stron internetowych; w szczególności pliki te pozwalają rozpoznać urządzenie Użytkownika Serwisu i odpowiednio wyświetlić stronę internetową, dostosowaną do jego indywidualnych potrzeb
b) Tworzenia statystyk, które pomagają zrozumieć, w jaki sposób Użytkownicy Serwisu korzystają ze stron internetowych, co umożliwia ulepszanie ich struktury i zawartości
c) Utrzymania sesji Użytkownika Serwisu (po zalogowaniu), dzięki której Użytkownik nie musi na każdej podstronie Serwisu ponownie wpisywać loginu i hasła

W ramach Serwisu stosowane są następujące rodzaje plików cookies:

a) niezbędne pliki cookies, umożliwiające korzystanie z usług dostępnych w ramach Serwisu, np. uwierzytelniające pliki cookies wykorzystywane do usług wymagających uwierzytelniania w ramach Serwisu
b) pliki cookies służące do zapewnienia bezpieczeństwa, np. wykorzystywane do wykrywania nadużyć w zakresie uwierzytelniania w ramach Serwisu;
c) wydajnościowe pliki cookies, umożliwiające zbieranie informacji o sposobie korzystania ze stron internetowych Serwisu
d) funkcjonalne pliki cookies, umożliwiające zapamiętanie wybranych przez Użytkownika ustawień i personalizację interfejsu Użytkownika, np. w zakresie wybranego języka lub regionu, z którego pochodzi Użytkownik, rozmiaru czcionki, wyglądu strony internetowej itp.;
e) reklamowe pliki cookies, umożliwiające dostarczanie Użytkownikom treści reklamowych bardziej dostosowanych do ich zainteresowań.

W wielu przypadkach oprogramowanie służące do przeglądania stron internetowych (przeglądarka internetowa) domyślnie dopuszcza przechowywanie plików cookies w urządzeniu końcowym Użytkownika. Użytkownicy Serwisu mogą dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących plików cookies. Ustawienia te mogą zostać zmienione w szczególności w taki sposób, aby blokować automatyczną obsługę plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej bądź informować o ich każdorazowym zamieszczeniu w urządzeniu Użytkownika Serwisu. Szczegółowe informacje o możliwości i sposobach obsługi plików cookies dostępne są w ustawieniach oprogramowania (przeglądarki internetowej).

Operator Serwisu informuje, że ograniczenia stosowania plików cookies mogą wpłynąć na niektóre funkcjonalności dostępne na stronach internetowych Serwisu.

Pliki cookies zamieszczane w urządzeniu końcowym Użytkownika Serwisu i wykorzystywane mogą być również przez współpracujących z operatorem Serwisu reklamodawców oraz partnerów.

Zamknij